Ferie się kończą ;( zazdroszczę Juunce, ona ma jeszcze tydzień a ja parę dni tylko. Już to zmusiło mnie to zajęcia się lekcjami. Nie wiem jak u was ale ja w gim. mam dwie godziny tygodniowo rosyjskiego. Wiem, okropność. Na początku jeszcze nawet fajnie było, szczególnie jak Sasza nam czytała w tym obcym języku, ale teraz jest okropnie. W ogóle Sasza nie umie nauczyć, połowa klasy nią gardzi. Dla niej to norma sprowadzać kilka razy dziennie uczniów do dyrektora. Sam dyrektor jest spoko i się zaśmiewa pod nosem z tego ;p U niego kara wygląda tak, że na komputerze się u niego siedzi ;d. Jakby co ja jestem grzeczna i tylko z opowiadań znam powyższą treść ;p.
piękna kartka zeszytu z tymi niezrozumiałymi literkami, ;O


A przechodząc do rzeczy prezentuje wam scrapa na wyzwanie z mapką ;]




Miałam tą notkę jutro dodać ale dobra tam ;p