sobota, 14 lutego 2009

Walę te tynki

Pierwszy prezent z wymiany walentynkowej doszedł w czwartek. Rozerwałam koperte, bo nie chciałam czekać do soboty ;p Był to prezent od Mady. Notesik, zdezelowane pudełka.Był jeszcze jeden notes ale mi sie zgubił, taki mały.



Kolejny doszedł w pt. Miałam awizo i nie mogłam się doczekać az odbiorę. Był w sumie już wieczór kiedy stwierdziłam że nie wytrzymam bo to od Juunki był. Paczuszka była mała ale wprost prześliczna! Odpakowałam pudełko i dosłownie takie ślicznee! Te wszystkie kwiatki, kropki akrylowe ;* Juunka to ma wielki talent.W środku były inne cudowności, boskie taakie, oczy mi aż lśniły kiedy brałam wszystko do ręki. Były kropki akrylowe ( wielki buziak dla Juunki ) filc!!!(potrójne hip hip hura na cześć Juunki)wstążki, notesior (boski!) serducho przywieszka i karteczka. Wszystko pakowałam rano z powrotem bo juz polowe rzeczy wykorzystałam.







jutro pokaze coś nad czym pracowałam z zapałem. Ma ono związek z moja teraźniejszą manią :)

2 komentarze:

Niebiesko_Oka pisze...

fajniusie prezenciki ;)

kingusia121 pisze...

O śliczne... Zazdroszczę ;p